Slider

Jeżeli klientami Twojego sklepu internetowego są konsumenci, musisz zadbać o to, aby w momencie składania zamówienia wyraźnie potwierdzali, że wiedzą o obowiązku zapłaty.

Bez przesady…

„Przecież jeśli ktoś wchodzi na stronę e-sklepu, wybiera produkt i klika „zamów”, to wiadomo, że będzie musiał zapłacić…”.

To standardowe reakcje przedsiębiorców, dla których przygotowuję regulaminy po wejściu w życie nowych przepisów konsumenckich.

Tymczasem wymóg taki wprowadza art. 17 ust. 2 ustawy o prawach konsumenta. Konsument musi wyraźnie potwierdzić, że wie o czekającej go płatności, czyli np. kliknąć na właściwe pole albo odhaczyć wskazane okienko. Nie wystarczy samo udostępnienie tej informacji w sklepie do zapoznania się przez klienta. Trzeba stworzyć taki system kupowania w e-sklepie, który uniemożliwia zawarcie umowy bez wcześniejszego potwierdzenia wiedzy o konieczności zapłaty.

W większości sklepów internetowych klient kończąc składanie zamówienia klika na przycisk „zamów” i dochodzi do zawarcia umowy sprzedaży danego produktu. Jeśli do złożenia zamówienia używa się przycisku lub podobnej funkcji, muszą być one oznaczone w łatwy i czytelny sposób słowami: „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innym równoważnym jednoznacznym sformułowaniem (art. 17 ust. 3 ustawy).

Zmiana, którą trzeba było wprowadzić w e-sklepach po wejściu w życie nowych przepisów, najczęściej sprowadzała się więc tylko do zmiany nazwy przycisku, który konsument klika potwierdzając zamówienie. Zamiast opisu „Zamów” powinien pojawić się na nim opis np.: „Zamawiam i płacę”.

Drobna zmiana, duże znaczenie

Wszystkie obowiązki informacyjne wprowadzone nowymi przepisami wymagają rzetelnego wykonywania. Szczególnie jednak zwracam Twoją uwagę na obowiązek informowania o konieczności zapłaty, bo i sankcja za jego niewykonanie jest surowa.

Jeśli przedsiębiorca nie zapewni, aby konsument w momencie składania zamówienia wyraźnie potwierdził, że wie, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty, a przycisk używany do złożenia zamówienia nie jest oznaczony słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub sformułowaniem równoważnym, umowa nie zostaje zawarta.

To trochę kłopotliwa konstrukcja. Załóżmy, że klient chce kupić, a przedsiębiorca chce sprzedać. Jeśli w momencie składania zamówienia klient nie potwierdzi wyraźnie, że wie o obowiązku zapłaty, do zawarcia umowy między nimi jednak nie dojdzie. Wydaje się, że dostarczenie towaru przez przedsiębiorcę nastąpi wówczas na jego ryzyko tak, jak w przypadku świadczeń niezamówionych przez konsumenta.

Wejście w życie nowych przepisów konsumenckich było silnym bodźcem do zmiany regulaminu sklepu internetowego. Pewnie nie jeden przedsiębiorca dowiedział się przy okazji od prawnika, któremu zlecił dopasowanie regulaminu do nowych wymogów, że niektóre jego postanowienia trzeba koniecznie usunąć – są niedozwolone. Zdarzyło mi się już informować klientów, że w ich regulaminie znalazłam ponad 20 takich postanowień… Nie są to rekordy, z których można być dumnym.

Klauzule niedozwolone usunęliśmy, ale czy problem przedsiębiorcy zniknął?

6 miesięcy na pozew

Z żądaniem uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone można wystąpić również wtedy, gdy pozwany zaniechał jego stosowania, jeżeli od tego zaniechania nie minęło sześć miesięcy” (art. 479(39) Kodeksu postępowania cywilnego).

Według tego przepisu, powództwo o uznanie postanowienia regulaminu za niedozwolone może być wytoczone przeciwko przedsiębiorcy nie tylko w czasie stosowania niedozwolonej klauzuli, ale nawet w ciągu 6 miesięcy po jej usunięciu. Jeżeli w tym czasie powództwo zostanie wytoczone, to wyrok może również zapaść po tym terminie.

Dla zachowania terminu wystarczy wysłanie pozwu pocztą lub złożenie go w sądzie. Biorąc pod uwagę czas potrzebny na doręczenie odpisu pozwu do strony pozwanej, pozwu można spodziewać się również przez pewien czas po 6 miesiącach od zaprzestania stosowania niedozwolonej klauzuli.

Od którego momentu biegnie termin?

Podstawowe znaczenie ma określenie chwili zaprzestania stosowania kwestionowanego postanowienia.

Sądy są tu zgodne, że za chwilę tę należy uznać moment, w którym następuje wprowadzenie do obrotu (zastosowanie) nowego regulaminu – wolnego od niedozwolonych postanowień.

Warto więc udokumentować wprowadzenie nowego regulaminu w sklepie internetowym i zawarcie pierwszych umów na jego podstawie.

Skrucha nie pomoże

Jeśli zostaniesz pozwany, usunięcie niedozwolonej klauzuli z regulaminu w trakcie postępowania, a nawet przed jego wszczęciem (nie dawniej jednak niż 6 miesięcy wstecz) nic już nie pomoże. Oceniając charakter danego postanowienia, sąd nie weźmie pod uwagę Twojej postawy „po fakcie”. Przedmiotem tego postępowania jest uznanie klauzuli za niedozwoloną, a nie wyłącznie zakazanie jej stosowania w Twoim sklepie.

Pisałam już o możliwych karach pieniężnych za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, o sposobie ustalania wysokości tych kar i o tym, że kontrola może być wszczęta z urzędu.

Ku przestrodze dodam jeszcze jedną informację (choć wydaje się dość oczywista): informacje przekazywane przez przedsiębiorcę w ramach prowadzonego przez Prezesa UOKiK postępowania muszą być prawdziwe i niewprowadzające w błąd.

Impulsem do tego wpisu jest decyzja Prezesa UOKiK z 19 grudnia 2014 r. (nr RWA-20/2014), w której na przedsiębiorcę nałożona została kara pieniężna w wysokości  78 797 zł z tytułu udzielenia nieprawdziwych informacji w odpowiedzi na żądanie Prezesa UOKiK. Od decyzji oczywiście przysługiwało prawo do odwołania się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale warto przyjrzeć się okolicznościom sprawy.

Za co kara?

W wielkim skrócie: Prezes UOKiK wszczął postępowanie i zawiadomił o tym przedsiębiorcę, wzywając przy okazji do przekazania wzorców umownych stosowanych w e-sklepie oraz wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość wraz z informacją o tym, od kiedy są stosowane. Organ utrwalił też treść regulaminu sklepu internetowego w wersji z dnia wszczęcia postępowania.

Przedsiębiorca zareagował na wezwanie i przekazał regulamin w dwóch wersjach, ale…. odrobinę je zmodyfikował. Z dostarczonych dokumentów, w ocenie Prezesa UOKiK, usunięto niektóre postanowienia, które mogłyby być uznane za niedozwolone klauzule umowne.

Prezes UOKiK uznał, że dokonanie zmiany regulaminu już po otrzymaniu wezwania i nieudzielenie informacji w tym zakresie jest niedopuszczalne. Mogła się z tym wiązać chęć zatajenia przed organem stosowania w obrocie z konsumentami postanowień niedozwolonych.

Okoliczności sprawy w ocenie Prezesa UOKiK uzasadniały nałożenie kary.

Na jakiej podstawie?

Zgodnie z art. 50 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów w ramach prowadzonego przez Prezesa UOKiK postępowania, na jego żądanie, przedsiębiorcy są zobowiązani do przekazywania wszelkich koniecznych informacji i dokumentów. Żądanie takie jest dla przedsiębiorcy wiążące.

Odmowa udzielenia informacji żądanych przez Prezesa, a także udzielenie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji (także nieumyślnie) zagrożone są karą pieniężną stanowiącą równowartość kwoty nieprzekraczającej 50 mln euro (art. 106 ust. 2 pkt 2 ww. ustawy).

Skorzystanie z uprawnienia do nałożenia tej kary zależy od uznania Prezesa UOKiK. Bierze on pod uwagę okoliczności danej sprawy i walor wychowawczy dla danego przedsiębiorcy. Kary pieniężne za naruszanie powyższych przepisów ustawy mają też odstraszać innych przedsiębiorców działających na rynku przed podobnymi zachowaniami.

Minęły już dwa miesiące odkąd weszła w życie nowa ustawa o prawach konsumenta. Wydłużony termin na odstąpienie przez konsumenta od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa i nowe obowiązki informacyjne przedsiębiorcy to nie jedyne zmiany, jakie powinny być już wprowadzone m.in. w sklepach internetowych. Zmian wymaga nie tylko sama treść regulaminu, ale i mechanizm działania e-sklepów.

O czym i jak informować, co zmienić?  – to chyba najczęstsze pytania, jakie słyszymy od przedsiębiorców. Im więcej czasu upływa od wejścia w życie nowych przepisów, pojawia się kolejna wątpliwość. Nie wprowadziłem zmian na czas – byłem zapracowany, wyjechałem za granicę itp. – czy coś mi grozi? Nie straszę – tylko odpowiadam.

Naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji zaliczono do katalogu praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Ich stosowanie jest zakazane i zagrożone karą pieniężną w wysokości nie większej niż 10 % obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Więcej na temat ustalania wysokości kar zobacz we wpisie Kary pieniężne Prezesa UOKiK – skąd biorą się ich wysokości?

Sankcje przewiduje też Kodeks wykroczeń. Niespełnianie wymagań dotyczących udzielania informacji lub wydania dokumentu, przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, w umowach zawieranych z konsumentem, podlega karze grzywny do 5 000 zł (art. 139b Kodeksu wykroczeń).

W moich wpisach często nawiązuję do decyzji Prezesa UOKiK, w których na przedsiębiorców nakładane są kary pieniężne w bardzo różnych wysokościach (np. decyzja RWA-14/2013 z 3 września 2013 r., w której na przedsiębiorcę nałożono karę w wysokości 29 009 zł). Skąd biorą się te kwoty?

Maksymalna wysokość kary

Jeśli przedsiębiorca stosuje praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów (np. w jego regulaminie znajdują się klauzule niedozwolone lub nie udziela konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji), to Prezes UOKiK może na niego nałożyć karę pieniężną w wysokości nie większej niż 10 % obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary (art. 106 ust. 1 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów).

Takie sformułowanie przepisu daje Prezesowi UOKiK duży zakres swobody co do ustalenia konkretnej wysokości kary pieniężnej do granicy 10 % przychodu przedsiębiorcy – może to być 1 %, a może być i 10 %, co może stanowić sporą różnicę.

Procentowe określenie maksymalnej wysokości kary oznacza też, że  im większy jest przedsiębiorca (im większe osiąga obroty), tym wyższa będzie kara. Dokonanie tego samego naruszenia przez różnych przedsiębiorców może zatem w wielu przypadkach pociągać za sobą obowiązek zapłaty kar o znacznie zróżnicowanej wysokości.

Kryteria Prezesa UOKiK

W związku z dotychczasowym brakiem jednoznacznych kryteriów wymiaru kary i jej wysokości, do tej pory Prezes UOKiK stosował kryteria, jakie zamieścił w swoich wyjaśnieniach z maja 2013 r.

Po pierwsze za podstawę obliczenia wysokości kary pieniężnej przyjmowany jest przychód osiągnięty przez przedsiębiorcę w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary.

Po drugie uwzględnia się wagę naruszenia. Prezes Urzędu wyróżnia trzy rodzaje naruszeń:

  • naruszenia na etapie przedkontraktowym (gdy przedsiębiorca pozyskuje klientów, składa im oferty) – od 0,02 % do 0,3 % przychodu,
  • naruszenia na etapie zawierania kontraktu (zachowania, które wpływają na treść kontraktu) – od 0,05 % do 0,6 % przychodu,
  • naruszenia na etapie wykonywania kontraktu (zniekształcanie praw i obowiązków stron wynikających z kontraktu) – 0,1 % – 0,7 % przychodu.

Odrębną kategorię stanowi stosowanie niedozwolonych postanowień umownych wpisanych do rejestru. Za każde niedozwolone postanowienie umowne kwota bazowa wynosi od 0,02 % do 0,1 % przychodu. W przypadku większej ilości klauzul niedozwolonych kwota bazowa nie może przekroczyć 0,6 % przychodu.

Obliczona w powyższy sposób kwota bazowa może być obniżona – jednak nie więcej niż o 80 % – jeżeli udział przedsiębiorcy z działalności, której dotyczy zarzut naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, jest niewielki w przychodzie przedsiębiorcy.

Po trzecie, w zależności od kontekstu sprawy Prezes UOKiK może wziąć pod uwagę także okoliczności łagodzące, takie jak zaniechanie przez przedsiębiorcę stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów (zmniejszenie o max. 30 %), aktywne współdziałanie z Prezesem UOKiK w trakcie postępowania (zmniejszenie o max. 20 %), podjęcie działań mających na celu zaprzestanie praktyki (zmniejszenie o 10 do 20 %) oraz dobrowolna rekompensata osobom poszkodowanym wskutek naruszenia (zmniejszenie o 10 do 20 %).

Do okoliczności obciążających, które bierze pod uwagę Prezes UOKiK wymierzając karę pieniężną, należą natomiast takie czynniki, jak umyślność naruszenia (zwiększenie kary o 50 %), uprzednie stosowanie praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów (zwiększenie kary o 25 do 35 %), znaczny zasięg naruszenia (zwiększenie do 20 %), czy też znaczne korzyści uzyskane w związku ze stosowaniem praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów (kara może być zwiększona od 10-20 %).

Nowe przepisy

Z dniem 18 stycznia 2015 r. weszły w życie zmiany wprowadzone do art. 111 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, który określa zasady ustalania wysokości kary pieniężnej nakładanej przez Prezesa UOKiK.

Znaczna część nowych kryteriów, jakie wprowadzone zostały do ustawy, to kryteria, które dotychczas przewidziane były we wspomnianych powyżej wyjaśnieniach Prezesa UOKiK.